Podziel się

ŚWIADECTWA

 

 Jeżeli byłeś uczestnikiem rekolekcji prowadzonych przez naszą Fundację i w Twoim życiu Bóg też "nieźle zamieszał" :) i jeszcze do tego masz ochotę podzielić się swoim doświadczeniem - to napisz proszę swoje świadectwo na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">

 

 

Kurs NOWE Życie (16-18 marzec 2018r.)

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Zaśnięcie w Duchu Świętym – spokój mojej duszy. Modlitwa wstawiennicza. Spowiedź

 

 

 

Uświadomiłam sobie, że mam co przebaczać sobie i innym i to przebaczenie było uwalniające. Czekałam na fajerwerki od Ducha Świętego i ich nie dostałam, za to Bóg powiedział mi, że mam Mu oddać swoją codzienność i prozę życia, że On w moim życiu zawsze jest.”

 

 

 

Że Jezus mnie kocha bezwarunkową miłością, pomimo moich upadków. Że Bóg kocha nas taką miłością jakiej nie jestem w stanie sobie wyobrazić i oddał Swojego Syna – ukochał nas tak mocno.”

 

 

 

Żywe doświadczenie obecności Boga podczas wylania Ducha Świętego.”

 

 

 

Ogłoszenie Jezusa Chrystusa Królem i Panem całego mojego życia

 

 

 

Poznanie innych. Oddanie życia w ręce Jezusa. Zesłanie Ducha Świętego.

 

 

CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ 

 

 

Dalej chodzić do swojej wspólnoty, głosić Słowo Boże, czytać Słowo Boże, modlić się i prosić o Łaski Ducha Świętego, chodzić do kościoła i karmić się Słowem Bożym, pomagać innym otworzyć się na miłość Jezusa.

 

 

 

Postaram się regularnie uczestniczyć w spotkaniach mojej wspólnoty, także, by odkryć mój charyzmat, bo nie wiem jaki jest. By móc to rozeznać chcę, by Jezus był rzeczywiście w centrum mojego życia. Mam zamiar być świadkiem mojego Króla Jezusa.

 

 

 

Będę głosić jak Bóg jest wspaniały, jak nas kocha pomimo wszystko i że nigdy się nie poddaje, że nigdy się nami nie brzydzi, nie odtrąca nawet jak myślimy, że jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami.

 

 

 

Polecać kurs Nowe Życie (wszystkim). Dzielić się kolejnym już świadectwem doświadczenia Żywego Boga (pewnie głosić w pracy-korporacji, gdzie się nie mówi o wierze). Wzrastać (niech Pan poszerzy moje granice) poprzez dołączenie do wspólnoty charyzmatycznej. Zapisać na kurs mamę.

 

 

 

Odnawiać nieustannie mój umysł w Duchu Świętym.

 

 

 

Powoli, lecz pewnie wprowadzać wszystkie treści z kursu… Pokazać innym to ciekawe doświadczenie. 

 

 

 

(Chcę) Będę przekazywał – świadectwo, którego osobiście doświadczyłem.

 

 

Kurs KAMCH (16-18 luty 2018r.)

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Uświadomienie sobie, że moja modlitwa, to moje spotkanie z Jezusem, że moja relacja z Nim jest w tym najistotniejsza, nie miejsce, nie inni ludzie, nie ocena tego co powiem i jak to wypowiem, tylko zaufanie Duchowi Świętemu w tym prowadzeniu w modlitwie.

 

 

Moim najważniejszym doświadczeniem podczas tego kursu jest odkrycie jak cenna jest modlitwa osobista, której jakość świadczy o modlitwie wspólnotowej. I to m.in. ode mnie zależy jak otworzę się na Pana w moim domu, i jak przez to będzie wzrastać wspólnota.

 

 

Kurs pokazał mi nad czym jeszcze muszę pracować w tworzeniu relacji z Bogiem. Pomógł w rozwijaniu modlitwy osobistej, a co najważniejsze pokazał mi, że mam problem w słuchaniu Boga.

 

 

Doświadczenie obecności Ducha Świętego, Jego pokoju, woli i błogosławieństwa, zapewnienie o Bożej opiece i trosce, jedności wspólnoty.

 

 

Poznanie bliżej Boga, pogłębienie modlitwy osobistej, ożywienie, wznowienie relacji z Bogiem.

 

 

CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ 

 

 

Wychodzę szybki z rozczarowania innymi we wspólnocie i rozwiązuję z miłością wątpliwe kwestie, unikam szemrania. Nie stoję obok, nie unikam zaangażowania w posługi, szczególnie te nowe.

 

 

Mam postanowienie, by bardziej zaangażować się w modlitwę indywidualną, by była regularna pomimo przeszkód: zmęczenia, senności, smutku.

 

 

Pracować, pracować, pracować…

 

 

Chcę rozwijać się, by móc należycie ewangelizować.

 

 

Rozwijać swoją relację z Jezusem na modlitwie osobistej, mocno trzymać się wspólnoty, służenie w potrzebach wspólnoty.

 

 

Pogłębiać wiarę, nadzieję i miłość - bliskość Boga, relacje z Panem Bogiem, działać i karmić się Chlebem Bożym i ewangelizować z Mocą Ducha Świętego. Wprowadzić w naszej wspólnocie zmiany w prowadzeniu modlitwy.

 

 

Kurs EMAUS (12-14 styczeń 2018r.)

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Poznanie Słowa Bożego z nową charyzmą.

JEZUS ŻYJE! ALLELUJA!

 

 

Przyszłam tu pełna bałaganu i złych emocji w głowie, sercu i na ciele. Zrozumiałam tu, co mam robić aby żyć w zgodzie z planem Boga. Dotąd nie czytałam Pisma Świętego codziennie. Wiem, że moje myślenie od teraz będzie inne.

 

 

Sprecyzowanie, w którym obecnie jestem miejscu na drodze do Zbawienia.

Doświadczyłam, że Jezus mnie prowadzi, strzeże, kocha, chce mego dobra.

 

 

Doświadczenie działania Ducha Świętego poprzez Pismo Święte, dotknięcie przez Boga poprzez moc Słowa.

Możliwość uwielbiania Jezusa. 

Otwarcie na czytanie Pisma Świętego i stosowanie Jego prawd w życiu.

 

 

Bóg mi błogosławi i daje pomoc, a ja nie zawsze sobie to uświadamiam i korzystam.

Ja też mam innym mówić o Jezusie.

Słowo jest żywe.

Życie wiarą daje siłę.

 

CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ NA TYM KURSIE?

 

 

Żyć i karmić się Słowem Bożym. AMEN

 

 

Żyć każdym dniem Ewangelią. I zrozumieć, że z Bogiem mogę wszystko...

Dziękuję, że dzięki Wam w ciągu 3 lat powstały 3 wspaniałe wspólnoty.

 

 

Dzielić się z innymi moim doświadczeniem, przeżyciami i uświadamiać innym, jak ważną rzeczą jest czytanie i życie Ewangelią - Słowem Bożym.

Uwielbiać Boga za Jego dary!

 

 

Czytać Biblię, starać się zrozumieć, co do mnie mówi Bóg. Kierować się zasadami i naukami Boga. Wprowadzać to, o czym mówi Bóg w życie, przybliżać Słowo Boga innym ludziom.

 

 

Zrobić ołtarzyk Biblii, częściej ją czytać, też rano.

Głosić Ewangelię słowem.

 

 

Z większą gorliwością czytać Pismo Święte i dzielić się tymi doświadczeniami tam, gdzie Pan mnie pośle.

 

 

Seminarium Odnowy Wiary Kraków (7 listopad - 19 grudzień 2017r.)

 

 

Dzień dobry

Odważyłam się przesłać świadectwo ważnego - jak nie najważniejszego wydarzenia w moim życiu. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa i że z radością i bez lęku budzę się codziennie rano i że najberdziej cieszę się z tego, że Bóg jest w moim życiu i że jest najważniejszy :)

Dziękuję za te rekolekcje. Pewnie to męczące dla tych, którzy je przeprowadzają, ale dzięki temu są ludzie, którzy mają szanse - tak jak ja - na to, że w końcu zrozumieją, że jest coś (wiara) i KTOŚ - BÓG i  że bez tego życie jest puste i smutne, i że w ogóle to nie ma życia.

Otrzymałam bardzo wiele i nie chcę tego stracić. Nie ma mowy...

Jeszcze raz bardzo dziękuję, że mogłam uczestniczyć. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze. Obecności Boga

Pozdrawiam

Dorota

 

 

Kurs NOWE ŻYCIE (3-5 listopad 2017r.)

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Poczułam na kursie, że Jezus mnie kocha, uwierzyłam, że moje grzechy przelał na krzyżu i że się na mnie nie gniewa. Nie boję się, że zostanę ukarana, chcę Jezusa, chcę z nim przeżyć życie.

Poczułam moc Ducha Świętego. Wiem, że dostałam nowe życie!

 

 

Dotknięcie żywą wiarą, ale też odkrycie i otwarcie się na Jezusa, w tych obszarach, do których Jezusa nigdy nie zapraszałam.

MIŁOŚĆ BOGA DO MNIE JEST WIELKA!

 

 

Doświadczenie miłości i ważności Boga.

Żeby iść w życiu w kierunku zbawienia muszę oddać kierowanie Bogu - On wie jak, gdzie, kiedy i co robić. On mnie kocha więc na pewno zaprowadzi mnie do Nieba. Tylko trzeba Mu zaufać.

 

 

SPOTKANIE Z MIŁOŚCIĄ JEZUSA ŻYWEGO!

W niedzielę to było tak, jakbym pierwszy raz w życiu przystępowała do Komunii Świętej - taka świadoma pierwsza Komunia.

 

 

Otrzymanie wiele darów Ducha Świętego. Na pewno dar spokoju i miłości. Nauczyłam się, raczej dowiedziałam się, że Bóg mnie kocha taką jaką jestem. Wiem jak żyć nowym, lepszym życiem. 

NIESAMOWITE DOŚWIADCZENIE

 

 

Powrót do Boga i do Jezusa. Odnalazłem drogę i cel, motywację i siłę, wiem, kto jest najważniejszy w moim życiu, znowu wiem :) Długo szukałem, no i znalazłem.

 

CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ NA TYM KURSIE?

 

 

Pielęgnować i wzrastać. Nie mam zamiaru tego zmarnować.

 

 

Mam zamiar rozwijać się we wspólnocie, w której jestem przez otwartość na posługę, do której Jezus mnie uzdalnia.

 

 

Będę wdrażać w życiu codziennym. Wiem, że będzie dużo pracy, ale nic nie jest ważne przy miłości Boga.

 

 

Chcę opowiadać, dzielić się tą radością :)

Być dalej we wspólnocie i odpowiedzialniej podejść do przygotowania śpiewów.

Chcę się modlić.

 

 

Chcę pracować każdego dnia nad sobą i pielęgnować wszystko to, co otrzymałam na tym kursie.

Dziękuję że jesteście

 

 

Wcielać, rozdawać, brać, wykorzystywać, uczestniczyć, chcieć, móc, pragnąć, dawać, radować się, tworzyć nowe, uczyć i chwalić...więcej :)

 

 

SEMINARIUM ODNOWY WIARY w Nowym Targu

 

 

Mam na imię Darek, jestem ojcem 8-rga dzieci i kochającym mężem, byłym alkoholikiem. Nie piję od 16 lat, mam 44 lata.

Dzieciństwo moje wyglądało tak: byłem niekochany, wyzywany, bity, nieprzytulany, rodzice mnie nie akceptowali i uważali za najgorszego. Pragnąłem miłości i zacząłem topić swoje smutki w alkoholu. 

W związek małżeński wszedłem z całym bagażem negatywnych doświadczeń z dziciństwa. Starałem się jak mogłem sprostać roli ojca wielodzietnej rodziny. Ciężko pracowałem, niejednokrotnie na budowie odmawiałem sobie jedzenia żeby dzieci nie musiały cierpieć głodu, jaki ja odczuwałem, gdy byłem dzieckiem. 

W 2015r. trafiłem na seminarium odnowy wiary w Nowym Targu. Na tym seminarium podczas uwielbienia padły słowa poznania, które docztyczyły mojego życia. Zrozumiałem wtedy, że nie jestem dla Boga obojętny, że mnie kocha, skoro pochyla się nad moim życiem. Od tej chwili zobaczyłem, jak Pan Jezus zaczął zmieniać moje życie. Pragnąłem dla moich najbliższych, aby poznali Boga i doświadczali Jego dobroci i miłości.

Dzisiaj cała moja rodzina oddała życie Panu Jezusowi i jesteśmu szczęśliwi, bo Bóg nas kocha, objawia się w miłości wzajemnej w naszej wspólnocie rodzinnej. Błogosławi nam skutecznie i obdarza wieloma łaskami. Dziękuję Bogu, że uczy mnie kochać i miłować żonę i dzieci, ponieważ rodzice mi tego nie przekazali. 

Chwała Panu.

Z PANEM BOGIEM.

 

 

Kurs NOWE ŻYCIE (6-8 październik 2017r.)

 

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Radość, otwarcie na innych, pokój...

 

 

Usystematyzowanie wiedzy o działaniu i roli Ducha Świętego w Kościele w oparciu o Pismo Święte i poparte świadectwami i życiem osób prowadzących konferencję.

 

 

Bóg do mnie mówił i dawał znaki i obrazy... mówił do mnie przez innych - wstawienników, czynił CUDA!

Jestem przepełniona Duchem Świętym.

Nie mam już żadnych wątpliwości, że jestem ukochaną córką Boga!

ZAUFAŁAM! Całkowicie oddałam się Bogu!

 

 CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ NA TYM KURSIE?

 

 

Dzielić się i poznawać z innymi.

Dziękuję wszystkim prowadzącym za waszą MIŁOŚĆ dla nas :)

 

 

Przekazywać doświadczenie i radość Ewangelii w rodzinie, wspólnocie, Kościele i znajomym.

Pielęgnować i rozwijać otrzymane dary.

Ekipa super! - dziękuję Bogu za nich

 

 

Modlitwa wspólnotowa, posługa, czytanie Pisma Świętego, Ewangelizacja!

 

 

REKOLEKCJE WITKA W LONDYNIE

 

 

Otóż dwa lata temu mój 21 letni syn miał wypadek samochodowy.

Prowadził samochód nocą, gdy nagle na drogę, ktora byla trasą szybkiego ruchu ( były 3 pasy w jedną stronę i 3 w przeciwnym kierunku), wtargnął nietrzeźwy czlowiek, ubrany na czarno w kapturze i rozmawiający przez telefon. Ułamki sekund, silne uderzenie i czlowiek ten niestety zmarł po reanimacji.

Po wszelkich testach na drodze i badaniach, policja ustaliła, że syn jechał za szybko. I tutaj zaczęła się nasza tragedia.

Syn był na drugim roku studiów, popadł w straszną depresje, nie jadł, nie wstawał z łóżka calymi dniami, nie wychodził z domu. Zaczął brać leki psychotropowe, bo podobno nie nadawał się na żadną terapię psychologiczną ze względu na zbyt ciężki stan zdrowia. Faszerowany byl tylko lekami a później zaczął popalać marihuanę, bo jak twierdził tylko to mu przynosiło ulgę. Na pierwszą rozprawę czekaliśmy ponad rok, ale już po pierwszej wiedzieliśmy że sprawa jest bardzo trudna. Pragnęliśmy tylko aby to był uczciwy i sprawiedliwy proces.

Syn caly czas byl studentem, ale rzadziej chodzil na wyklady i coraz trudniej było mu się skupić na nauce. Ostatecznie w lutym 2017 r na rozprawie sędzia uznał że syn pojdzie do więzienia ale ma prawo skończyć studia gdyż zostały mu tylko końcowe egzaminy i ustalił termin ostatecznej sprawy na lipiec. Adwokat poinformował nas że nie ma możliwości uzyskania wyroku w zawieszeniu oraz żeby nastawić syna na więzienie.

Cały czas się modliliśmy, cała rodzina, oprócz syna, on mimo iż był blisko Boga wcześniej w tamtym czasie się odwrócił od Niego, miał żal że tak się stało.

Syn był w tragicznym stanie psychicznym i fizycznym z trudem zdał egzaminy bo wiedzial że w lipcu idzie do więzienia.

Ja również bylam w kiepskiej formie, trzymała mnie przy życiu Nowenna Pompejańska,  Ona dodawała mi siły.W drodze na Mszę Świętą i rekolekcje, powiedziałam sobie:Boże jesli słyszysz moje modlitwy to daj mi jakiś znak, bo ja już nie mam siły.

Podczas modlitwy Witek powiedzial: "w Kościele jest osoba, ktora się modli o wypadek, ktory był tutaj, nie bój sie Pan Bóg będzie z wami i to odwróci. "

Wiedziałam że te słowa są skierowane do mnie, całe moje ciało dziwnie drżało zanim Witek jeszcze to powiedział i trwało to jakąś chwilę. Dostałam nadzieje, zaufałam, odzyskałam nowe życie I siłę aby nadal wspierać syna.

Wierzyłam mimo że życie pokazywało inny scenariusz cały czas.

Ten sam sędzia stawił się na ostatniej sprawie, ku zdziwieniu wszystkich na sali stanął murem za synem, czytał wielostronicowy raport w którym mówił same dobre rzeczy o synu, pojawiły się zeznania kobiety która była świadkiem a o której wcześniej nie słyszeliśmy i jej zeznania rzuciły inne światło na tą sprawę, przedstawiony został raport lekarza psychiatry ukazujący ogromne wyrzuty sumienia, mimo iż wcześniej psycholog sądowy twierdziła że nie widać po nim skruchy.

To była ostateczna rozprawa na której mieliśmy usłyszeć tylko ile czasu syn spędzi w więzieniu, ale Pan Bóg to wszystko odwrócił tak jak powiedział Witek.

Syn jest wolnym człowiekiem i nigdy nie zapomniemy tego ile Pan Bóg dla nas zrobił. Chwała Panu!

 Iwona

 

 

Kurs NOWE ŻYCIE (15-17 wrzesień 2017r.)

 

NAJWAŻNIEJSZE DOŚWIADCZENIE PODCZAS TEGO KURSU

 

 

Pogłębienie mojej wiary i po raz kolejny spotkanie z Bogiem.

 

 

Bóg przypomniał mi o swojej bezwarunkowej miłości do mnie i dał mi odwagę do głoszenia Słowa.

 

 

Poczułam dawno oczekiwana obecność Jezusa, miłość Boga i ulgę (ze względu na żal noszony w sercu).

 

 

Że jestem już zbawiona, że Chrystus czeka na mnie, aż Go wpuszczę do mojego życia.

 

 

Działania Ducha Świętego i odczuwalna obecność Boga. Słowo Boże i konferencje ... specjalnie dla mnie. Słowo, którego bardzo potrzebowałam.

 

CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ Z TYM, CO OTRZYMAŁEŚ NA TYM KURSIE

 

 

Mam zamiar ewangelizować i mówić o Panu tak jak Wy. Dziękuję Wam za miłość jaką macie w sercu dla drugiego człowieka.

 

 

Rozwijać i każdego dnia zapraszać Jezusa do mojego życia, umocnić się w Duchu Świętym i modlić się o Jego dary i charyzmaty.

 

 

Wstąpić do wspólnoty. Będę głosić Pana. Będę pogłębiać wiarę.

 

 

Mam ogromne pragnienie żeby zacząć posługiwać we wspólnocie, do której od niedawna należę oraz bardzo chcę zacząć regularnie czytać świętą księgę chrześcijaństwa. Mam zamiar mówić, jak tu pięknie można umocnić wiarę. Z chęcią będę kontynuować serię kursów.

 

 

Rekolekcje wiary (4-6 sierpień 2017r.)

  

  

Był to czas radości i działania Łaski Bożej. Miałem okazję modlić się wstawienniczo, co bardzo lubię i także otrzymać dar modlitwy od osób z grupki, w której byłem. Bardzo ciekawe były konferencje, przepełnione świadectwami, prowadzone przez Alfreda, Witka i Krzyśka. Bardzo interesująca dla mnie była konferencja na temat duszy, ducha i ciała człowieka. Podczas rekolekcji często uwielbialiśmy Jezusa, a modlitwę prowadził wspaniały zespół, wspierany pięknym śpiewem Sylwii.

Odbyły się też krótkie warsztaty modlitwy w językach. Z przedstawionego sposobu modlitwy staram się korzystać, co przynosi mi radość. Mimo, że rekolekcje trwały dwie doby, udało mi się poznać ciekawe osoby i usłyszeć świadectwo fizycznego uzdrowienia, które się w tych dniach dokonało. Powrót do Warszawy też był ciekawy i wygodny :)

Dziękuję Bogu za ten czas Rekolekcji i zachęcam wszystkich, którzy na nich jeszcze nie byli, aby zapisali się na kolejną edycję, gdy tylko się pojawi taka możliwość!
Leszek

 

 

Podczas rekolekcji w sobote podczas modlitwy uwielbienia tuż przed modlitwą o wylanie Ducha Świętego padły słowa aby Duch Święty porwał nas i uniósł aż do chmur. Miałam zamknięte oczy i czułam się dosłownie jakbym była w chmurach, widziałam je, z tymże miały kolor różowo granatowy.
Następnie podczas modlitwy o wylanie Ducha Świętego pierwszy raz doświadczyłam faktu, że Duch Święty jest OSOBĄ. Poczułam się jakby chwycił mnie i mną potrząsał, tylko od wewnątrz, nie mogłam tego opanować, tak więc solidnie zadziałał. Zgadzało się to ze słowem poznania Pani Sylwii, która powiedziała, że jest na sali ktoś kto doświadczy po raz pierwszy tego, że Duch Święty jest Osobą! Chwała za to i za wszystkie inne doświadczenia Panu Bogu w Trójcy Jedynemu!
Dziękuję serdecznie za możliwość  udziału w rekolekcjach. Jesteście cudownym narzędziem w rękach Pana!
Ania

 

 

 

Na rekolekcje pojechałem by poszerzyć swoją wiarę jednak z tyłu głowy miałem to czego mi brakuje, to o co modlę się od dłuższego czasu. 

Podczas rekolekcji Bóg jasno i stanowczo pokazał mi, że Jego drogi są ponad moimi drogami.  Planowałem, że to inni będą się modlić za mnie, a to ja modliłem się za innych. Zrozumiałem, że to czego nie mam nie jest najważniejsze. Teraz to wiem że, najważniejsze to pragnienie poznania swojej misji i planu Bożego w moim życiu i jego wypełnianie. Po rekolekcjach nadal modlę się za wszystkie inne rzeczy, za które się modliłem wcześniej jednak mam w sercu wielkie pragnienie poznania tego do czego stworzył i zaplanował mnie Bóg.

Od rekolekcji Bóg stawia na mojej drodze ludzi którzy potrzebują się dowiedzieć o Jezusie, usłyszeć Dobrą Nowinę, a ja to robię. W trakcie tych rekolekcji Bóg wlał niesamowity spokój i radość i miłość w moje serce, którego dawno nie czułem.
Bartek

 

 

Na Rekolekcje Wiary  pojechałam z dużymi oczekiwaniami i pragnieniami.  Wiedziałam, że oprócz konferencji będą modlitwy i miałam nadzieję, że też modlitwy o uzdrowienie.  Mogłabym powiedzieć, że chciałam „załatwić” swoją sprawę. 

Planowałam, że w czasie przerwy uda mi się poprosić o modlitwę wstawienniczą.  Jednak Pan Jezus bardzo szybko zaczął mi pokazywać, że On ma inny plan dla mnie na ten czas. Już po pierwszej konferencji kiedy Witek mówił o stopniowaniu wiary w sercu poczułam pragnienie aby pogłębić moją wiarę, moją relację z Jezusem i zaufać Mu całkowicie.  Postanowiłam swoje sprawy zostawić z boku i poczekać co będzie się dalej działo. Pan Jezus wlał we mnie ogromny pokój i wewnętrzną radość, rozpalił we mnie pragnienie poznawania Jego planu na moje życie. 

Po tych rekolekcjach w każdym cięższym momencie od razu pojawia się przekonanie, że Bóg jest przecież nieomylny i doskonały oraz że z każdej sytuacji może wyprowadzić dobro, muszę Mu tylko nieustannie ufać. I tak wraz z zaufaniem Mu zaczął stawiać na mojej drodze osoby, które potrzebują usłyszeć, że są kochane przez Boga, że On w każdej sytuacji może pomóc i da sobie radę z każdą trudną i beznadziejną sprawą, bo jest Wszechmogący. 

Jeszcze przed rekolekcjami kiedy koleżanka sąsiadka powiedziałaby mi o swojej po ludzku beznadziejnej sytuacji próbowałabym ją pocieszać ludzkimi sposobami , a teraz pierwszą rzeczą było pytanie czy wierzy w Boga, bo On jej może i chce pomóc. Takich osób Bóg stawia na mojej drodze coraz więcej, a mi daje ogromną radość, że mogę się dzielić z innymi Dobrą Nowiną. Na konferencji usłyszałam, że to nie ja mam przekonywać innych o Bogu tylko Duch Święty będzie to robił, a to daje mi odwagę i wolność.
Ania

 

 

 Seminarium wiary w Gdańsku (maj-czerwiec 2017r.)

  

 

to był najlepiej spędzony czas...

Do dzienniczka próśb wpisałam: "aby mój tata (lat 90), który jest po wylewie, zaczął chodzić sam po schodach" (ledwo chodzi po płaskiej powierzchni)

i następnego dnia tata pokonał po schodach jedno piętro!!!!
Chwała Panu!

Anna

  

 

Mam na imię Darek, jestem ojcem 8-rga dzieci i kochającym mężem, byłem alkoholikiem. Nie piję od 16 lat, mam 44lata. 

  ❤  Dzieciństwo moje wyglądało tak: byłem nie kochany, wyzywany, bity, nie przytulany, rodzice mnie nie akceptowali i uważali za najgorszego. Pragnąłem miłości i zacząłem topić swoje smutki w alkoholu.  ❤     W związek małżeński wszedłem z całym bagażem negatywnych doświadczeń z dzieciństwa. Starałem się jak mogłem, aby sprostać roli ojca wielodzietnej rodziny. Ciężko pracowałem, niejednokrotnie na budowie odmawiałem sobie jedzenia żeby dzieci nie musiały cierpieć głodu jaki ja odczuwałem, gdy byłem dzieckiem.  W 2015r. Trafiłem na Seminarium Odnowy Wiary w Nowym Targu. Na tym seminarium podczas uwielbienia padły słowa poznania, które dotyczyły mojego życia. Zrozumiałem wtedy, że nie jestem dla Boga obojętny, że mnie kocha skoro pochyla się nad moim życiem .Od tej chwili zobaczyłem jak Pan Jezus zaczął zmieniać moje życie. Pragnąłem dla moich najbliższych, aby poznali Boga i doświadczali Jego dobroci i miłości..

Dzisiaj cała moja rodzina oddała życie Panu Jezusowi i jesteśmy szczęśliwi, bo Bóg nas kocha, objawia się w miłości wzajemnej w naszej wspólnocie rodzinnej. Błogosławi nam skutecznie i obdarza wieloma łaskami. Dziękuje Bogu, że uczy mnie kochać i miłować żonę i dzieci, ponieważ rodzice mi tego nie przekazali. Chwała Panu. Z PANEM BOGIEM. 

Podziel się

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Orange Colour Red Colour Blue Colour Green Colour